Koniec zimy to szczególny czas – moment zawieszenia, w którym z niecierpliwością wypatrujemy pierwszych oznak nadchodzącej wiosny. Choć śnieg dopiero ustępuje pola, rezerwat Czarna Rózga już teraz zachwyca swoją surową, wielogatunkową urodą. Zapraszamy Państwa na krótki spacer po tym niezwykłym kompleksie o powierzchni ponad 185 ha, gdzie króluje wielogatunkowy las z pojedynczymi egzemplarzami starych i okazałych drzew.
Mikroświat na wyciągnięcie ręki
Nawet o tej porze roku las tętni ukrytym życiem. Podczas naszej ostatniej wyprawy naszą uwagę przykuły:
- Festiwal barw na pniach: Niezwykłe grzyby nadrzewne, takie jak wzorzysty wroślak różnobarwny oraz subtelny skórnik szorstki, które choć pospolite dodają kolorytu szarościom przedwiośnia.
- Życie w martwym drewnie: Potężne huby i mchy pokrywające martwe pnie, będące jednocześnie domem i spiżarnią dla licznych owadów.
- Osobliwości natury: Imponujące narośla (guzowatości) oraz prawdziwa rzadkość – sosna z „kołnierzykami”. To unikalne zjawisko, gdzie kora odchyla się, tworząc charakterystyczne kryzy, wciąż pozostaje przyrodniczą zagadką.
Wypatrując czarnych skrzydeł
Głównym celem naszej wędrówki było odnalezienie gniazda jednego z najbardziej tajemniczych mieszkańców tych lasów – bociana czarnego. Choć dotarliśmy do drzewa, na którym dawniej znajdował się rewir lęgowy, gniazda niestety już tam nie ma.
Nie tracimy jednak nadziei! Rezerwat ze swoim otoczeniem w postaci podmokłych łąk i sędziwymi drzewami to idealne miejsce dla tego gatunku. Liczymy, że wraz z pierwszymi ciepłymi podmuchami wiatru, bocian czarny ponownie wybierze Czarną Rózgę na swój dom i założy tu nowe lęgi.
Zdjęcia: D. Kuzdak


